Ostatnio mam nadmiar czasu. Taaak, wiem jak to brzmi w XXI wieku, jak oksymoron. Jednak sytuacja zdrowotna, a konkretniej rzecz ujmując oczekiwanie na drugiego potomka, zmusiło mnie do ośmiotygodniowego leżenia. Przeczytałam cały internet :) W TV nie znalazłam ukojenia. Zaczęłam też czytać kilka książek. Jednakże nastrój spowodowany przymusowym leżeniem w tak piękne letnie dni też nie należał do najlepszych, więc część lektur, które wcześniej mnie wciągały w tym przypadku okazały się nieskuteczne.

Aż pewnego dnia trafiłam w internecie na świeżutką pozycję o optymistycznym tytule „Co z tym szczęściem? Psychologia pozytywna w praktyce” Iwony Kucharewicz. Tytuł brzmiał zachęcająco szczególnie w mojej sytuacji, gdy do myśli pozytywnych było mi daleko. Jednak powiem szczerze, bałam się że będzie to kolejny poradnik w stylu „Wyobraź sobie siebie zdrową, bogatą i piękną trzy razy rano i cztery razy przed snem, a po trzech miesiącach szczęście samo do Ciebie przyjdzie”. Niemniej postanowiłam zaryzykować.

„Co z tym szczęściem” to kawał dobrej psychologii pisanej w sposób przystępny acz nie naiwny. Ćwiczenia, które są elementem każdego rozdziału świetnie wybijają z kolein starych schematów i pokazują jak spojrzeć na daną sytuację z innej perspektywy.

I był to strzał w dziesiątkę

Już po pierwszych stronach wiedziałam, że moje obawy o treści pseudonaukowo-magiczne były bezpodstawne. „Co z tym szczęściem” to kawał dobrej psychologii pisanej w sposób przystępny acz nie naiwny. Ćwiczenia, które są elementem każdego rozdziału świetnie wybijają z kolein starych schematów i pokazują jak spojrzeć na daną sytuację z innej perspektywy. Co więcej autorka zadbała o to, by przytaczane treści popierać teoriami naukowymi.

Nie jest to książka o pozytywnym myśleniu. Nie jest to też książka, która obiecuje, że czytelnik po zapoznaniu się z jej treścią już zawsze będzie szczęśliwy. To książka, która pozwala przyjrzeć się swoim przekonaniom, interpretacjom, sposobom myślenia i odrzucić te, które czytelnikowi nie służą. Zachęca też do zmian, które mogą pomóc czytelnikowi żyć w zgodzie ze sobą. Warto jednak podkreślić, że autorka mocno trzyma się realiów, nie pozostawiając złudzeń – zmiany to nie tylko życzenia, ale przede wszystkim praca nad sobą.

Tekst napisany w sposób bardzo przejrzysty, dzięki czemu płynęłam przez kolejne rozdziały raz na jakiś czas zatrzymując się na wątku, który w szczególny sposób mnie dotyczył. Polecam ją każdemu. Jednak tym, którzy z jakiś przyczyn nie czują się w tym momencie najlepiej, polecam ją podwójnie. Wiem, bo wypróbowałam na sobie :)

Iza Mazurek – Turska

Informacje dodatkowe:
Autor: Iwona Kucharewicz

Liczba stron: 216
ISBN: 978-83-7788-546-8
Data wydania: lipiec 2015
Seria wydawnicza: Samo Sedno

%d bloggers like this: